Często słyszymy, że jesień w Bieszczadach jest CUDOWNA. |
Postanowiliśmy się o tym osobiście przekonać więc w sobotę 26 października wstaliśmy bladym świtem (a dokładniej - ciemną nocą??) by już o 10.00 godzinie być na szlaku na spotkanie z Królową Bieszczad - Tarnicą. Pogoda była wymarzona. Słońce w całej okazałości, a liście we wszystkich kolorach jesieni. Nawet porywisty na szczytach wiatr miał swój magiczny urok, zwłaszcza że u podnóży Tarnicy zaserwowano nam jeszcze jedną atrakcję - wirujące nad głowami helikoptery. I choć wylądowały tuż przed nami, nie skorzystaliśmy z podwózki. Jak rajd, to rajd. Nie ma to jak pieszo.?? |